Dla kogo cykliczne zajęcia fizyczne

Pompki, przysiady, pajacyki, skłony, bieg w miejscu i inne takie. Kojarzy nam się to z zajęciami wychowania fizycznego prowadzonymi przez nauczyciela pozbawionego polotu i wyobraźni. Pierwsza myśl kojarząca się z wyżej wymienionym zestawem to zwolnienie lekarskie. To zdumiewające, ale coraz więcej ludzi na całym świecie zaczyna kojarzyć te na pozór bezsensowne czynności ze świetną zabawą. Jak to możliwe? Otóż są to podstawowe ćwiczenia w klubach fitness. Sceptyk z lekką nadwagą stwierdza, że to dobry sport dla nastolatek chcących kręcić biodrami przed potencjalnymi partnerami na dyskotece. Członków klubu fitness utożsamiają z niezbyt inteligentnymi tlenionymi blondynkami, które nie mają wyboru, więc muszą świetnie wyglądać, żeby znaleźć męża. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że w klubach fitness ramię w ramię ćwiczą wyżej wymienione i scharakteryzowane stereotypowo dwudziestolatki wraz z paniami , które można scharakteryzować jako poważne kobiety w poważnym wieku (nierzadko z poważną nadwagą). Wśród klubowiczów wyciskających z siebie regularnie tak zwane siódme poty znajdziemy przedstawiciela każdego zawodu i każdej klasy społecznej. Co ciekawsze, bez problemu znajdziemy tam przedstawicieli trzech pokoleń, gdyż chęć dobrego samopoczucia nie zna żadnych barier. Tyczy się to oczywiście w równym stopniu mężczyzn jak i kobiet.

error: Content is protected !!